We wrześniu 2020 roku mija 15 lat odkąd postanowiłem zająć się szkoleniem aikido w Kołobrzegu. Dzisiaj z nostalgią, ale także z dumą mogę powiedzieć, że działalność Pomorskiej Akademii Aikido nie jest obojętna dla rozwoju i wspierania aktywności fizycznej w naszym regionie. Przez te lata kołobrzeżanie mieli okazję spróbować swoich sił w aikido. Nazbierało się wiele doświadczeń i wspomnień, zawiązały się nowe przyjaźnie i relacje w dojo, a wzajemne zaufanie sprawiło, że klub stał się miejscem nie tylko treningów, ale również okazją do towarzyskich spotkań. Ja i moi uczniowie zostawiliśmy na macie wiele emocji. Zużyliśmy ogromne ilości kalorii i wylaliśmy spore ilości potu. Praca nad ciałem i charakterem była, jest i zawsze będzie główną domeną klubu. Dzięki idei samodoskonalenia się i konsekwencji w nauczaniu, aikido wpisało się w codzienność i styl życia ludzi, stało się cząstką życia dla wielu mieszkańców naszego miasta.
Dzisiaj jubileusz 15-lecia powstania klubu jest dobrym momentem do przywoływania w pamięci wydarzeń klubowych i wspomnienia uczestników zajęć z minionych lat. Wśród nich są ci wyjątkowi, którzy do dziś nieprzerwanie aktywnie uczestniczą w zajęciach. Chyba najlepiej wszystkie wspomnienia przywołają archiwalne zdjęcia. Gorąco zachęcam do ich obejrzenia. Gdy je wybierałem towarzyszył mi uśmiech i wzruszenie… Cóż, na zdjęciach widzę dzieci, a teraz spotykam dojrzałych i ukształtowanych wspaniałych ludzi, głowy rodzin, matki…
Nie sposób wszystkich wymienić i każdemu z osobna podziękować. Przepraszam jeśli kogoś pominę. Główne podziękowania kieruję do moich studentów i rodziców najmłodszych adeptów, którzy przez lata tworzyli historię i tradycję kołobrzeskiej szkoły. Drogie koleżanki i koledzy, drodzy rodzice i dzieci; “Dziękuję Wam za Wasz trud włożony w treningi, zaufanie do mnie i instruktorów prowadzących zajęcia: Krzyśka, Sebastiana, Marcina i Emila. Serce jakie okazaliście aikido, naszej wiedzy i umiejętnościom oraz naszej szkole jest wielkie!”. Dziękuję również wszystkim zaprzyjaźnionym mistrzom i instruktorom z podobnych klubów z Polski i zagranicy (Norbertowi Śmigielskiemu, Kamilowi Starskiemu i Arkowi Jadczakowi za wzajemny szacunek i ogrom pracy jaki wkładają w rozwój aikido). Szczególnie wdzięczny jestem mojemu nauczycielowi aikido Jackowi Wysockiemu, który od 23 lat odgrywa główną rolę w kształtowaniu charakteru mojego aikido. Wspomnę również o nieobecnym już wśród nas mistrzu i autorytecie w budo Giampietro Savegnago oraz zaprzyjaźnionych mistrzach z innych sztuk walki Silvano Rovigatti i Antonio Garcia. Domo arigato. Osobne podziękowania kieruję do trzech osób: Darka Jakubowskiego, który dawno temu wyciągnął do mnie pomocną dłoń i bezinteresownie wykonał skład mojej pierwszej 600-stronicowej książki, Pani Magdaleny Mottram, która zajęła się tłumaczeniem na język angielski i Sebastiana Głowali, który wykonał przeprowadził sesje zdjęciowe. Droga Pani Magdaleno, drogi Darku i Sebastianie wielki dzięki! Dzięki Wam otworzył się worek publikacji… w tym roku wydam swoją ósmą książkę! Dziękuję również mecenasom i sponsorom sztuki aikido: Jackowi Fornalowi, Czarkowi Kaczmarkowi, Adamowi Adamowskiemu, Marcinowi Hipp, Krzyśkowi Łukaszowi, Jerzemu Głowali i wszystkim tym, którzy bezinteresownie wspomagali klub w trudnych chwilach.
Na koniec. Pomorska Akademia Aikido to klub sztuki walki, w którym zapewniamy nabywanie umiejętności samoobrony i kształtujemy sprawność ciała. Życzyłbym sobie, żeby działalność klubu kojarzyć również z rozwojem, twórczym myśleniem i działaniem wychowawczym. W PAA – szczególnie wśród najmłodszych – rozwijamy kreatywność i odwagę do działania. Wymagamy wzajemnego szacunku i uwrażliwiamy na brak tolerancji. Szukamy rozwiązań, które mogą wpłynąć na jakość życia i pozytywne myślenie. Szczególnie istotne są obozy treningowe. To na nich poznajemy swoje słabe i silne strony charakteru, uczymy samodzielności, współpracy, systematyczności i wielu życiowo przydatnych cech. Życzę sobie i klubowi następnych 15 lat owocnych treningów i towarzyszących im pozytywnych wrażeń.
P.S. Walczymy nie tylko na macie… bo niestety doczekaliśmy się czasów, gdy bycie normalnym stało się czymś ekskluzywnym. Z wiarą w przyjaźń, człowieka i zasady moralne, Bartosz Ciechanowicz.

Link do galerii (facebook)

Podziękowania

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Translate »
%d bloggers like this: